Po któryś tam raz z kolei oglądając album rodzinny rozkleiłam się na zdjęciu ze mną Patricią i rodzicami... Patricia jest jak moja siostra a ja z nią zerwałam kontakt przez jakąś chorą kłótnie... Cóż gdybym się z nią nie pokłóciła prawdopodobnie byłaby tu teraz ze mną... Żałuję tego co na nią wtedy nagadałam... Jak bardzo chciałabym cofnąć czas.... Jeszcze ten wypadek.... Gdybym tylko nie powiedziała im że ich nienawidzę.... Nienawidzę siebie za to co zrobiłam... Jestem najgorszą osobą na świecie...
*Oczami Patricii*
Minęły 3 miesiące od mojej wyprowadzki tutaj a poznałam już sporo miłych osób. Najmilszą z nich jest Alex. Mam nadzieję że nasza przyjaźń będzie trwalsza niż ta z Olivią... Swoją drogą to trochę mi jej brakuje... Słyszałam o jakimś wypadku samochodowym... Ciekawe o co chodziło... Alex powinna wiedzieć... Zapytam jej jutro. A teraz zastanawia mnie to co u Olivii... Gdyby nie tylko te całe zamieszanie... Eh... Trochę brakuje mi ciepłych klimatów Hiszpanii... Ale cóż przyzwyczaję się....
*Oczami Alex*
Miła ta Patricia. A tak właściwie mi też jej szkoda. Musiała bardzo długo znać tą całą Olivię skoro tak bardzo za nią tęskni.. Cóż mam nadzieję że kiedyś ją poznam. Idę coś wszamać a potem lulu. Jutro pogadam z Patricią.
